Search

Luxury escapes – eko hotele

Kurort Alila Uluwatu

Ekskluzywne kurorty na krańcach świata przyciągają uwagę zamożnych turystów nie tylko wywindowanym standardem hoteli i obsługi, ale także swą ustronnością i eko-pierwiastkiem.

Te dwa ostatnie wydają się odgrywać kluczową rolę dla wielu decyzji o tym gdzie spędzić urlop i zresetować ciało i umysł. Nowa generacja hoteli proponuje gościnność na poziomie high-end robiąc jednocześnie duży krok w stronę lepszego i zdrowszego świata.

Nowa fala eko wypoczynku

Turkusowe wody ciepłego Morza Lakkadiwskiego dzielącego Malediwy od Indii, drobniutki złoty piasek, sielanka palmowego wybrzeża – wszystko na pierwszy rzut oka wydaje się być takie, jak powinno na tej szerokości geograficznej. Ale jest coś więcej. To właśnie tutaj, już od 20 lat nowe trendy w hotelarstwie wytycza Soneva Fushi.

Soneva proponuje rodzaj „inteligentnego luksusu” tworzonego w zgodzie z naturą i z dużą dawką emocjonalnego ładunku. Nie chodzi bynajmniej jedynie o minimalizację negatywnego wpływu na środowisko, ale o zaproponowanie unikalnych doświadczeń gościom hotelowym, nie do końca typowych dla tego zakątka globu.

Typologia tego miejsca, na wskroś luksusowego, zaskakuje niektórymi ograniczeniami jakże typowymi dla ekskluzywnych hoteli. Zupełnie zakazane jest używanie plastikowych butelek, a popularne w innych kurortach quady to pojazdy raczej niespotykane. Zamiast tego goście przemieszczają się staromodnymi, ale za to o niskiej emisji dwutlenku węgla, motocyklami. Próżno tu szukać także klimatyzowanych barów, w ich miejsce spotkać można wykonane z naturalnych materiałów domki chwytające chłód naturalnej nadmorskiej bryzy.

Z nich turyści mogą delektować się oszałamiającymi widokami, w końcu to obszar naturalnego rezerwatu wpisanego na liste UNESCO lub oddawać się błogim masażom w rozbudowanym centrum spa. Strefa relaksu gwarantuje nie tylko odprężenie, ale także wysokiej jakości naturalne składniki zbierane lokalnie. Podczas gdy goście oddają się szeregowi zróżnicowanych rozrywek, zespół hotelowy segreguje odpady, przetwarzając te biodegradowalne na naturalny kompost zasilający lokalny ogródek warzywny. Tutaj nic się nie marnuje. Znalezione na plaży gałęzie to wartościowy materiał energetyczny i budowlany. Nimi opalane są grille i z nich powstają drobne meble i stoły.

To część systemu odnawialnej energii, obok solarnej i wodnej. Cały kompleks hotelowy korzysta z wody deszczowej i odsalanej wody morskiej. To kwestia dosyć niespotykana na tak dużą skalę. W jeszcze większe zdumienie wprawia fakt, że większość tych proekologicznych procesów w zauważalny sposób wpływa na pogłębienie unikalnych doświadczeń w trakcie pobytu w resorcie.

Siostrzanym kurortem jest Soneva Kiri w Tajlandi, działającym w myśl tych samych ekologicznych reguł doskonalonych latami doświadczeń.

W stronę eko świadomości

Kwestię świadomości ekologicznej podjęto już w latach 70-tych ubiegłego wieku. Wtedy była to jeszcze rzecz całkiem nowa i rozumiana przez niewielu podróżujących. Dzikość przyrody znaliśmy głównie z zapisów fotografików i biogeografów. To właśnie oni jako pierwsi natknęli się na turystów poszukujących odosobnienia i bliskiego kontaktu z najdzikszą naturą. Łowienie ryb w turkusowych wodach ciepłych mórz, łapanie wielkich kolorowych motyli czy rozbijanie namiotów na bezludnych wyspach to były emocje na miarę odważnych podróżników, którzy zdecydowali się przekroczyć bezpieczne i znane granice popularnych destynacji turystycznych. Dla tych najbardziej zamożnych swoje bogactwa otwierały naturalne rezerwaty Botswany czy Kenii czarując różnorodnością dziko żyjących gatunków zwierząt uprzednio widywanych jedynie zdjęciach.

Ludzie zaczęli masową wędrówkę po świecie w poszukiwaniu przygód i wrażeń. One także otwierały umysły na potrzeby tego świata i planety która nas karmi. Zrodziły się ruchy eko-wojowników, a hasło „save the planet” wybrzmiewało z wielu różnych ust, w najróżniejszych kontekstach. W tym czasie duże siecie hotelowe zaczęły wprowadzać politykę wielokrotnego użycia ręczników, czujniki ruchu zapalające światło tylko w momencie korzystania z niego i gaszące tuż po, żarówki energooszczędne czy recycling plastiku, papieru, szkła i metalu.

Ostatnia „zielona fala” jaka przybiła do brzegów plaż luksusowych hoteli wydaje się być jednak najbardziej interesująca. To ona wyznacza przyszłe trendy w branży hotelowej. Przyszłość etycznego podróżowania polegać będzie na wybieraniu hoteli zorganizowanych wokół równowagi biologicznej. Hotele eko-lux inwestują w nowoczesne technologie pozwalające im bardziej efektywnie korzystać z surowców naturalnych, przetwarzać odpady i niwelować negatywny wpływ na środowisko. Ich lokalizacja w odległych zakątkach dziewiczej natury sprzyja wykorzystaniu zdrowych lokalnych produktów, wytwarzanych przez regionalną ludność. Prawdziwość doświadczenia danego miejsca materializuje się pod wieloma postaciami, od materiału z którego zbudowany jest hotel, poprzez jedzenie, aż po wszystkie etapy pozyskiwania i przetwarzania energii i wody.

Na wydłużającej się liście luksusowych lokalizacji przybywa nowych graczy, oprócz tych zasłużonych kilkunastoletnim stażem w branży zrównoważonego ekologicznie hotelarstwa. Na uwagę zasługuje Fregate Island Private zlokalizowany na Seszelach, któremu National Geografic przyznał tytuł Unique Lodges of the World za zasługi w propagowaniu eko turystyki. Niemniejsze zasługi ma Nihiwatu z Indonezji działający od piętnastu lat, czy Jean-Michael Cousteau Resort z Fidżi.

Porozumienie paryskie

U schyłku 2015 roku nastąpił znaczący przełom na rynku luksusowego eko hotelarstwa. Już nie tylko polityka zrównoważonego rozwoju czy pro ekologiczne technologie mają znaczenie, ale także seksowna architektura stanowiąca wizytówkę tych miejsc. W grudniu 2015 roku w Paryżu podpisano porozumienie klimatyczne w ramach którego branża zobowiązała się do respektowania nowych, zaostrzonych wymogów dotyczących kwestii ekologii. Szczyt organizacji ekologicznych i członków rządów poszczególnych państw jaki odbył się zaledwie kilkanaście miesięcy temu nakreślił przyszłe plany wobec planety. Utrzymanie procesu ocieplania się planety na poziomie poniżej 2 stopni Celsjusza i pełna neutralność emisyjna dwutlenku węgla to ambitne zadania. Branża hotelarska wydaje się być świadoma swojego niemałego negatywnego wpływu na postępującą dewastację planety i jej atmosfery dlatego bierze część odpowiedzialności na własne barki wprowadzając nowatorskie rozwiązania proekologiczne. Przy okazji stają się one mocnym wabikiem dla coraz bardziej świadomych turystów, którzy poszukują zacisznych zakątków w których mogą delektować się czystym powietrzem, zdrowym jedzeniem i bliskością natury.

Dla ludzkości i natury

Inicjatywy ekologiczne luksusowych hoteli przekładają się na wymierne liczbowo osiągnięcia. Soneva rezygnując z serwowania swoim gościom brandowanej wody oszczędziła 900 000 plastikowych butelek. Pieniądze z tych oszczędności wpłynęły na konto fundacji Soneva założonej przez Sonu Shivdasaniego, przczyniły się one do udostępnienia wody pitnej ponad 600 000 osób. Ta sama sieć hoteli utrzymuje ustalony w Paryżu poziom emisji dwutlenku węgla, buduje własne elektrownie wiatrowe w Indiach oraz sadzi własne plantacje drzew w Tajlandii. W ten sposób zamiast skupiać się jedynie na „graniu na sumieniach” swych gości, sama podejmuje racjonalne kroki w stronę poprawy jakości życia na Ziemi.

Zielony aspekt wypoczynku

Oczywistym jest, że w kurortach takich jak Alila Villas na Bali, Songs Saa w Kambodży czy indonezyjskim Nihiwatu celem nadrzędnych przybywających tu gości jest wypoczynek w luksusowych warunkach. Nie oznacza to, że te mniej wyrafinowane aspekty wiążące się z „zieloną stroną” hoteli wydają się nudne czy nieatrakcyjne. De facto to one coraz częściej stają się głównym powodem dla których przybywają tu zamożni turyści. Na ich bazie Shivasdanis stworzył akronim definiujący sedno oferty swoich hoteli: SLOW LIFE oznacza Sustainable – Local – Organic – Wellness – Learning – Inspiring – Fun- Experience.

Coraz częściej dla miejskich elit naturalnie wyhodowana sałata staje się luksusem. To coś nieosiągalnego na co dzień w metropoliach. Goście hotelowi mają niepowtarzalną szansę przejść rodzaj wewnętrznej przemiany, która rozpoczyna się symbolicznym zerwaniem z rzeczami materialnymi. W Soneva Fushi goście zachęcani są do chodzenia boso, co pozwala poczuć bliskość natury i zjednoczyć się z nią. W zasadzie pomysł nieco szalony, ale czyż nie jest faktycznie komfortem dla mieszkańca Londynu czy Paryża. „U siebie” spętany zestawem norm i ograniczeń nigdy sobie nie pozwoli na ten najprostszy rodzaj komfortu. Dla hotelu oznacza to kolejne oszczędności, nie ma potrzeby budowania solidnych ścieżek czy mostów po których Panie bez przeszkód przechadzałyby się w butach na szpilkach, tu wystarczą drewniane kładki. Energia solarna jest około trzy razy tańsza niż ropa na Malediwach, wybór pozostaje więc prosty.

Suma tych oszczędności sięga poziomu 100 000 dolarów w skali roku, co stanowi kolejny istotny powód dla pozostałych hotelarzy do rozważenia wersji eko.

Odznaczony nagrodą Turism for Tomorrow przyznawaną przez World Travel & Turism Council, kompleks Soneva wyznacza przyszłe trendy w turystyce.

Dobry trop na wakacje

Turystyka w stylu eko nie oznacza jedynie redukowania negatywnego wpływu na środowisko naturalne, ale szereg postaw i projektów służących ochronie naturalnego środowiska lądowego i morskiego, zatrudnianie lokalnej ludności, i lokalne inwestycje.

Implementacja regionalnego know-how na temat architektury i sposobów wykorzystania występujących w okolicy budulców zmienia charakter tych luksusowych kurortów. Z betonowych, odseparowanych od świata zewnętrznego enklaw przeistaczają się we wtopione w naturę oazy, do których bujna natura i malownicze krajobrazy wdzierają się nie napotykając żadnych przeszkód.

Lokalnie pozyskiwani pracownicy sprzyjają przenikaniu naturalnej kultury miejsca w najszczerszym jej wydaniu. Dzięki nim nic nie jest sztuczne i nie na miejscu. Atmosfera, jedzenie, sposoby relaksacji wszędzie pozostają typowe dla danego miejsca i czasu.

Resorty ekologiczne wrosły w dziką naturę stając się jej integralną częścią. Otoczone rezerwatami przyrody pozwalają na co dzień doświadczać bliskości setek różnych egzotycznych gatunków zwierząt.

Organizacje non-profit jak Green Future Foundation czuwają nad rozwojem społecznym i środowiskowym, nad zachowaniem bioróżnorodności, jak również opartego na zgodzie z naturą życiu lokalnych społeczności.

To biznes oparty na obustronnych korzyściach, tak finansowych dla hotelarzy, jak również ekologicznych dla wszystkich użytkowników planety.

Top lista eko hoteli

Na liście najbardziej luksusowych eko resortów znajdują się także:

Alila Villas Uluwatu, Bali.

W jej skład wchodzą 84 wille wykonane z miejscowego drewna. Ich konstrukcja eliminuje konieczność korzystania z klimatyzacji. Tutaj także odzyskuje się wodę i hoduje lokalnie wszystkie warzywa.

Song Saa, Kambodża.

W ramach szerszego planu zarządzania zrównoważonym rozwojem ogranicza się zużycie wody i produkcję odpadów, a także wytwarza meble ze starych rybackich łodzi.

Nihiwatu, Indonezja.

Wyspa Sumba to raj dla surferów i to w najlepszym, naturalnym wydaniu. Wodę na potrzeby hotelu pozyskuje się ze studni, a większość wykorzystywanych materiałów pochodzi z recyclingu. Zużycie energii i odzyskiwanie przetworzonych surowców to rodzaj lokalnej obsesji. Niewielka farma i organiczny ogród stanowią podstawę funkcjonowania wykwintnej hotelowej kuchni.

Six Senses Con Dao, Wietnam.

Resort złożony z 50 willi sąsiaduje z parkiem narodowym i rezerwatem morskim. Swój nieco futurystyczny wygląd zawdzięcza lekkim drewnianym konstrukcjom uzupełnionym szklanymi ścianami. Do 2020 roku hotel planuje stać się w 100% neutralny dla środowiska pod względem emisji dwutlenku węgla. Naturalne wiatry zastępują klimatyzację w nowoczesnych willach certyfikowanych Green Globe 21.

Artykuł oryginalnie opublikowany w Point of Design nr 6.

 

Write a response

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
© Copyrights by Point of Design
Close