Wystawa Knight of Despair/Warrior of Beauty Jana Fabre w Muzeum Ermitraż w St.Petersburgu

Jan Fabre pośród wielkich artystów baroku

Listopad 28 | EDITOR'S PICKS, Sztuka, TEMAT DNIA

Jan Fabre, wywodzący się z Antwerpii, pomimo wielkiego sukcesu, jaki zdołał odnieść nadal nie przestaje nazywać się krasnalem wśród gigantów, kiedy opowiada o innych wielkich twórcach wywodzących się z jego rodzimego miasta. Należą do nich malarze, tacy jak Rubens, van Dyck czy Joardaens, z którymi współczesny artysta nie potrafi przestać się porównywać, raczej ujmując sobie przy tym własnej wartości.

Podróż do Rosji

Bardzo często Fabre prezentował swoje własne współczesne działania artystyczne w odniesieniu do barokowych dzieł, m. in. w Luwrze w 2008 czy ostatniego lata we Florencji. W Muzeum Ermitażu w St. Petersburgu, Fabre zaproszony został do opracowania nowej koncepcji, której nadał nazwę Knight of Despair/Warrior of Beauty („Rycerz Rozpaczy/Wojownik Piękna”) w ramach większego projektu Hermitage 21/20 organizowanego przez wydział sztuki słynnego muzeum. W przeszłości podobne zaproszenie otrzymali twórcy tacy jak Anish Kapoor, Antony Gormley, Jake i Dinos Chapman oraz Zaha Hadid, których wystawy można było oglądać w murach rosyjskiego gmachu.

Z szacunkiem do sztuki barokowej

„Od kiedy miałem sześć lat, ojciec zabierał mnie do Rubens House w Antwerpii (muzeum poświęconego twórczości flamandzkiego malarza)”, wspomina Jan Fabre rozpoczynając historię swojego zamiłowania do sztuki klasycznej i barokowej. „Miałem w zwyczaju przesiadywać tam oraz przerysowywać eksponowane prace”. Większość swojego dzieciństwa Fabre spędził w muzealnych sekcjach, takich jak the Rubens Room, the Jordaens Room, the Snyders Room czy the Van Dyck Room.

W odniesieniu do historycznego dorobku

W ramach nowej inicjatywy, Fabre stworzył imponującą serię 100 prac – od miniaturowych, detalicznych rysunków do realistycznych rzeźb rzeczywistych rozmiarów oraz monumentalnych instalacji. „Ta wystawa to motyl”, uznaje artysta, który znany jest ze swoich metaforycznych porównań „W jednym skrzydle zawierają się prace z Zimowego Pałacu Starego budynku Ermitażu, a w drugim prace z głównego budynku”. Hybryda, która spaja ze sobą te dwie części stała się filmem ilustrującym wystąpienie artysty, nazwane Love is the Power Supreme .

Fabre odnosi swoje idee i założenia do historycznej ikonografii, a jego przenośnie zawierają w sobie enigmatyczną moc. W sali przeznaczonej malarskiej twórczości Van Dycka, pośród wysublimowanych portretów członków arystokratycznych rodzin, znalazły się wielkoformatowe płaskorzeźby przedstawiające przedstawicielki jego świty, zatytułowane My Queens. Opisuje, że jest to swoisty hołd dedykowany kobietom, które sam docenia i szanuje. Dodaje również, że wprowadzenie pierwiastka kobiecości do centralnej części męskiej kultury rosyjskiej było świadomym działaniem.

Zestawienia jakości artystycznych

Uważni i świadomi odwiedzający mogą odnaleźć w pracach całą gamę szczegółów składających się na kompletną i konkretną wypowiedź artystyczną twórcy. Seria The appearance and disappearance of Antwerp oraz The appearance and disappearance of Christ, które zestawione zostały z arcydziełami Rubensa, są niesamowicie złożoną wielowarstwową wypowiedzią rysunkową wykonaną długopisami Bic. Wykonane na błyszczącym papierze fotograficznym, wydają się wyraźne i dokończone tylko, kiedy oglądane są pod odpowiednim kątem, w ramach barokowych konwencji artystycznych.

Charakterystyczne wypowiedzi Jana Fabre

W budynku General Staff znalazły się różnorodne instalacje, które eksplorują ulubione tematy twórczości Fabre, takie jak śmierć, przemijanie, witalność i metamorfozy. Tym razem ujęte zostały w kompozycję składającą się z białych sześcianów, podkreślając możliwość istnienia tych odwiecznych zagadnień niezależnie od ich historycznego kontekstu. Dalej, w zaciemnionym pomieszczaniu, z sufitu zwieszone zostały girlandy, w które wpleciono sylwetki wypchany kotów oraz psów, ubranych w karnawałowe czapeczki. W tle wybrzmiewa seria nagrań, na których zarejestrowane zostały przeraźliwe odgłosy przypominające drapanie pazurami po szklanych powierzchniach.

To wgląd do skomplikowanego umysłu Fabre – próba w której stara się opisać złożoną relację życia i sztuki.

Zobacz także:

http://pointofdesign.pl/sztuka/florencki-show-jana-fabre/

Pin It

Zobacz także

« »