Tamara Łempicka i styl art deco

Tamara Łempicka – dekadenckie art déco

Styczeń 25 | Sztuka, TEMAT DNIA

Tamara Łempicka była jedną z niewielu kobiet, które współistniały z kubistami. Dekadencka sztuka i bezpruderyjna szczerość przekazu przyniosły jej popularność na dwóch kontynentach.

Tamara Łempicka była jedną z najważniejszych przedstawicielek estetyki art déco. Pochodząca z rodziny zamożnych Żydów ze strony ojca i elitarnej polskiej rodziny Deklerów, Łempicka mitologizowała własną biografię, by bez przeszkód móc realizować karierę artystyczną i obracać się w kręgach socialitè do których za wszelką cenę chciała przynależeć. Element autokreacji stanowił jedną z podstawowych sił napędowych jej twórczego sukcesu. Odcinała się od niewygodnych faktów związanych z własnymi korzeniami, a inne, bolesne, wymazywała na zawsze z pamięci.

Pierwszy raz Tamara zetknęła się z malarstwem w Petersburgu, gdzie uczęszczała na kursy rysunku w Akademii Sztuk Pięknych, mieszkając jednocześnie u krewnych Stefy i Maurycego Stiferów. Od wczesnych lat młodości Łempicka intensywnie uczestniczyła w życiu towarzyskim i kulturalnym, będąc bywalczynią w prywatnym teatrze książąt Jusupowów , czy słuchaczką elitarnych recitali i koncertów w Carskim Siole. Obracanie się w wyższych kręgach społecznych było nie bez znaczenia dla jej postawy dolce vità. Zdyscyplinowana artystka, okazywała pewną frywolność i beztroskę w kwestiach dotyczących rodziny, jak również licznych partnerów życiowych pojawiających się w różnych okresach, w mniej lub bardziej formalnym charakterze.

Artystyczna droga

Pierwsze kroki w stronę artystycznej kariery pozwoliły oszacować potencjał twórczy jako obiecujący. Łempicka kontynuowała zatem studia malarskie w paryskiej Academie Ranson, u Maurice’a Denisa. Metodyczne i wymagające podejście Ransona pozwoliły Tamarze doskonale opanować podstawy komponowania obrazu i zgłębić tajniki warsztatu malarskiego. Nie bez znaczenia były też jego poglądy na sztukę oraz praktyka malarska, świadcząca przede wszystkim o przywiązaniu do estetycznego i dekoracyjnego jej waloru. Największy wpływ jednak na styl Tamary de Lempickiej miał jej kolejny mentor Andre Lhote. Lhote był propagatorem unowocześniania kanonu malarstwa salonowego przez sięganie do formuł malarstwa eksperymentalnego, od impresjonistycznych rozwiązań kolorystycznych, po kubistyczne metody konstruowania przestrzeni w obrazie. Lhote chciał schlebiać konserwatywnym gustom zamożnego mieszczaństwa, a zarazem dawać temu odbiorcy sztuki poczucie, że nabywane przezeń obrazy podążają za „duchem czasu”. Jego malarstwo było pełne kompromisów łączących tradycję renesansu ze współczesnością.

Tradycja i modernizm

Łempicka także upodobała sobie malarstwo klasyczne, szczególnie renesans włoski. Nadawała jednak swoim pracom postkubistyczną stylizację, w której formy budowane są z uproszczonych brył, ale komponowanych w ramach porządku klasycznego. Szczegółowość kolorystyczna i świetlna jej obrazów ma korzenie właśnie we Włoszech, do których często jeździła by studiować ulubione dzieła. Walor dekoracyjny zawierała w manierycznym przedstawianiu form i postaci, który stał się jej cechą rozpoznawczą i stał się powodem jej niezwykłej popularności od połowy lat 20-tych.

Jej kobiety mają ciała gładkie, perfekcyjne, ciężkie piersi… Płynna linia walczy z tą połamaną, geometryczną. Łempicka nie bez powodu otrzymała przydomek „królowej art déco”: była mistrzynią tego stylu, który nadszedł tuż po art nouveau, kojarzonym najczęściej z wijącą się secesyjną arabeską. Płótna Łempickiej przesycone są ostrymi kątami, szare tło, które tak pięknie podkreślało soczyste, choć stosowane oszczędnie przez nią kolory, jest często pokryte jakimś neo-kubistycznym motywem, który wygląda jak szklane odłamki, lub monumentalna i przerażająca architektura lat trzydziestych.

Fabryka obrazów

Łempicka miała szósty zmysł jeżeli chodzi o wymiar estetyczny swoich prac, jak i podejmowane tematy. Ten natomiast szybko przełożył się na sukces finansowy artystki i pełną niezależność od rodziny i męża. Tematami jej prac były zazwyczaj portrety zamożnych mieszczan, martwe natury i akty, rodzące się pod wpływem impulsów. Łempicka, w tamtym czasie, malowała hurtowe ilości portretów, na zlecenie arystokracji niemal z całej Europy. Wielkoformatowe obrazy przedstawiające sylwetki naturalnych rozmiarów pochłaniały kilkanaście godzin ciężkiej codziennej pracy.

Tamara Łempicka – królowa perwersji

Mimo przychylności zamożnej klienteli nie mogła na taką liczyć w oczach ówczesnych krytyków. Zarzucano jej mieszanie stylów i kategorii, od estetycznych po etyczne, a często przedstawiana cielesność, ich zadaniem, graniczyła z kiczem lub przynajmniej grzechem.
Homoerotyczny charakter jej aktów przyczynił się do nadania jej przydomka „propagatorki perwersyjnego malarstwa”. Ten aspekt służył popularyzacji jej twórczości i samej Łempickiej jako znaczącej artystki proponującej światu nieznaną dotąd stylistykę.

Łempicka potrafiła w dość sugestywny sposób oddać szaloną atmosferę lat 20-tych. Była baczną obserwatorką codzienności, potrafiącą sprawnie przełożyć prywatne spostrzeżenia na język malarstwa. Jej portrety składają się na galerię współczesnych typów, bohaterów codzienności artystki, a więc należących do społecznych i kulturalnych elit. To, co indywidualne, łączy się z typowym, a forma plastyczna doskonale odpowiada podjętej tematyce.

Czasy w jakich żyła Łempicka były silne naznaczone piętnem dekadentyzmu. Styl życia artystki był daleki od przyjętych norm obyczajowych. Sama będąc wyzwoloną kobietą portretowała kobiety podobne sobie – nowoczesne, nie znające wstydu w kategoriach moralności burżuazyjnej. Łempicka była bezpruderyjna, flirtowała zarówno z mężczyznami, jak i z kobietami, a liczne romanse były elementem artystycznego wizerunku.

Jeśli się rozpatruje jej twórczość i życie pod tym kątem, to rzeczywiście nosi ona znamiona epoki, w której cieszyła się największą popularnością, czuć w nich obu chęć życia i próbowania wszystkich jego smaków.

Dwóch mężów, wielu kochanków

Łempicka dwukrotnie była w formalnym związku małżeńskim. Pierwszym wybrańcem jej serca był Tadeusz Łempicki, który po burzliwym romansie żony, z Gabrielem d’Annunzio, postanowił ostatecznie ją rzucić. W 1934 roku Łempicka wyszła ponownie za mąż, za barona Roula Kuffnera, właściciela największego majątku ziemskiego w Austro-Węgrach. Ten związek przetrwał aż do śmierci Kuffnera, choć także przeplatany romansami i flirtami, które były potwierdzeniem atrakcyjności Tamary i inspiracją do wielu jej prac.

Poligamia artystki, choć nie wpisywała się w główny nurt obyczajowy, nie była także odosobnionym zjawiskiem. Sfery artystyczne Paryża i Nowego Jorku, w których się obracała, zachowywały się dokładnie jak ona. Dlaczego miała by być inna?

To, co zostało

Kariera Łempickiej zakończyła się wraz ze śmiercią Kuffnera w 1962 roku. Po tym czasie malarka nigdy więcej nie sięgnęła po pędzel, godząc się z porażką nieudanego dopasowania własnego stylu do zmieniającej się mody powojennej. Surrealizm i abstrakcja były jej zupełnie obce. Była jednak najwybitniejszą portrecistką Hollywood, elit towarzyskich i finansowych, w latach 20. i 30.

Do najważniejszych dzieł jej życia zalicza się:

Śpiąca dziewczyna, 1923

Modelka, 1925

Reclining Nude with Book, 1927

Autoportret za kierownicą, 1929

Andromeda, 1929

Adam i Ewa, 1932

Zobacz także:

Co-working w stylu art dèco

 

Pin It

Zobacz także

« »