Search

Garnitur – powrót krawiectwa na miarę

Kolekcja Gucci ss 2017

Przygotujmy się na wielki come back garniturów. To była tylko kwestia czasu, nim sportowa odzież, ta street-stylowa i ta bardziej wyrafinowana zostaną zdegradowane przez coś bardziej oczywistego, klasycznego.

Garnitury wracają do łask!

Garnitur niegdyś uznawany za klasyczny, codzienny męski ubiór, odszedł w niepamięć już jakiś czas temu. Na przestrzeni lat, pojawiały się różne alternatywne wersje tego stroju. Tom Ford jest idealnym przykładem na to, jak różnie można łączyć dopasowaną, elegancką marynarkę z ciemnymi jeansami, tworząc tym samym „pół-garnitur”. To właśnie jego pomysły odświeżają garderoby panów, chcących wyglądać modnie, a zarazem elegancko. Dwuczęściowy, a już na pewno trzyczęściowy garnitur, to zdawać by się mogło przeżytek, kojarzący się z odległymi czasami, gdy ubiór ten był nieodłącznym symbolem pracy biurowej.

Garniturowa rewolucja

W tym sezonie wszystko się zmienia. Na przekór wszystkiemu, garnitury wracają do łask. A wszystko to dzięki doskonałemu prowokatorowi modowej branży- dyrektorowi artystycznemu Balenciagi, Demnie Gvasalii. Ten wspaniały gruziński projektant, w charakterystyczny dla siebie sposób, całkowicie wbrew systemowi przywraca świeżość, temu co nazywamy starą, dobrą szkołą biurowej elegancji.

Tegoroczna zwyciężczyni prestiżowej nagrody LVMH Fashion Award, Grace Wales Bonner, zaakcentowała powrót klasycznej mody męskiej, prezentując podczas swojego pokazu, zbiór nowoczesnych garniturów. Znalazło się tam także honorowe miejsce dla tego jakże męskiego, eleganckiego dodatku jakim jest krawat.

Ostatnie pokazy wielu domów mody potwierdzają tezę, iż najnowsze projekty garniturów dążą do zupełnie nowej estetyki. Pozbawione są konserwatywnej aury, która bije od klasycznych modeli Savile Row. Jest to pewien rodzaj wyzwolenia, pozbycia się nudy i przeobrażenia klasycznego miejskiego stroju, w ubiór o wymiarze światowym.

Elegancja nadal na czasie

„Miejsca pracy, w których obowiązuje luźny dress code, z pewnością przyczyniły się do ekspansji mody sportowej i mniej formalnego stylu. Dlatego garnitur staje się teraz interesującą opcją”, mówi Damien Paul, szef działu odzieży męskiej w matchfashion.com „. Gdy wszyscy w biurze mają na sobie sportową bluzę, garnitur będzie oznaką tego, że poszukujesz ubioru, innego niż wszystkie.”

Dior Homme

Kris Van Assche, dyrektor kreatywny marki Dior Homme, uważa, że pracownia krawiecka szyjąca garnitury Diora to swoisty kręgosłup marki. Dba o to, by pojęcie garnituru, nie było jednoznaczne. Dlatego w każdej z kolekcji umieszcza specjalne wersje tego stroju, ozdobione paskami, delikatnymi łańcuchami, czy też wykończeniami stosowanymi w odzieży sportowej. Z okazji 70-tej rocznicy powstania domu mody Dior, projektant stworzył niesamowitą kolekcję garniturów „Black Carpet”. Van Assche w swoich najnowszych projektach odrzucił ryps, charakterystyczny dla tradycyjnych smokingów i wybrał wysokiej jakości wełnę.

Zgodnie z ideą projektanta, cała kolekcja składa się z bogato zdobionych strojów z satyny i żakardu, ozdobionych eleganckimi haftami czy też aksamitnym flokowaniem. Garnitury te nadal pozostają podstawowym formalnym ubiorem, lecz pozbawione są jakiejkolwiek nudy.

„Wszyscy mówią, że krawiectwo na miarę się skończyło, nikt nie chce już zakładać ubrań uszytych przez krawca”, mówił Van Assche podczas ostatniego pokazu mody męskiej. „A może to my zawiniliśmy, może po prostu nie idziemy z duchem czasu i nie potrafimy przystosować się do nowoczesnej mody. Mi osobiście zależy na dostarczeniu klientowi czegoś, co jest na czasie, czegoś co jest cool (ang. fajny). Czemu nie zrobić tego poprzez skrojenie mu idealnej marynarki? To jest jak szukanie nowej drogi, idei nowoczesnych garniturów.”

Personalizuj

Kolejnym czynnikiem wpływającym na powrót garniturów jest możliwość ich personalizowania. Każdy chce mieć swój indywidualny styl, więc dużym zainteresowaniem cieszą się teraz garnitury szyte pod konkretnego klienta tzw. bespoke suit (garnitur od początku do końca skrojony na potrzeby klienta. Do uszycia tego typu garnituru, nie używa się wymiarów bazowych i nie modyfikuje się, lecz zdejmuje się dokładne wymiary z danego klienta – bierze się pod uwagę nachylenia ramion, łuk pleców). Co ciekawe, pierwszym domem mody haute couture, oferującym taką usługę był, już w 1926 roku, Lanvin.

Lanvin

W 1984, marka wprowadziła także usługę „pół-personalizacji” dwóch modeli garniturów. Wachlarz wariantów, zawierał w sobie aż 800 rodzajów tkanin, w tym 400 sezonowych. Takie indywidualne podejście do każdego klienta w sam raz komponuje się z charakterem londyńskiego butiku marki, przy historycznej ulicy krawców Savile Row, gdzie obok tradycyjnie ubranych panów z wyższych sfer spotkać można tych, którzy w swoim stylu stawiają na nowoczesność.

Alexander McQueen

W przypadku salonu Alexandra McQueena przy Savile Row, usługa szycia garniturów na miarę jest w ofercie sklepu już od jego otwarcia, w 2012 roku. Garnitury od McQueena są bardzo charakterystyczne, jak przystało na projektanta który wyraźnie zaznaczył swą obecność na kartach historii mody. To, co zauważa się od razu w projektach McQueena, to szerokie, odrobinę spiczaste ramiona i mocno zwężana talia. Do tego wprowadza się zazwyczaj oryginalne detale, takie jak nietypowa tkanina, haft, bądź kolor podszewki.

Armani

Dom mody Armani także ma w swojej ofercie usługę „made to measure” (z ang. szyty na miarę – garnitur dopasowuje się do wymiarów klienta, korzystając z gotowego już modelu w konkretnym rozmiarze i modyfikuje się na potrzeby klienta). W historii tego domu mody zapisało się wiele znaczących dla przemysłu modowego rewolucyjnych projektów garniturów. To właśnie Armani, na przełomie lat 70/80-tych usunął z rękawów poduszki, kształtujące ramiona garnituru i zaprezentował lżejszą, mniej formalną wersję marynarki. Model ten istnieje w ofercie do dzisiaj, w dwóch wersjach- lżejszej Linea Naturale i sztywniejszej Linea Costruita. Korzystając z usługi szycia na miarę, oprócz dopasowania stroju do sylwetki, klient może wybrać także rodzaj podszewki, guzików oraz kieszeni.

Paul Smith

W tym samym czasie, gdy Giorgio Armani na nowo definiował krawiectwo, w latach 80-tych, brytyjski projektant Paul Smith, producent koszul z Nottingham, zaczął budować globalną markę odzieży męskiej, oferującej nowy styl garniturów. „Nie mogę porównywać działalności mojej z biznesem Armaniego, ponieważ różnią się przede wszystkim wielkością oraz popularnością. Ale na pewno mogę powiedzieć, że obaj z Armanim tworzyliśmy coś innego, oryginalnego; zrezygnowaliśmy ze sztywnych form, zmieniliśmy całą sylwetkę garniturów”, mówi Smith. W najnowszej kolekcji projektanta znalazły się garnitury sportowe, oraz wiosenne, eleganckie w ciekawych i żywych kolorach modele.

Znaczący postęp daje się także zauważyć w najnowszych projektach Bottega Veneta. Dyrektor kreatywny marki, Tomas Maier zdecydował się zaprezentować przycięte, wieczorowe garnitury, uszyte z nieco bardziej codziennych tkanin, takich jak bawełna i len. Marynarkę oraz spodnie można nabyć oddzielnie. Tym sposobem widzimy, że kolejna marka robi ukłon w stronę swoich klientów i pozwala im na mieszanie zestawów i personalizację swoich wyborów. To znak, że przemysł modowy w dalszym ciągu idzie naprzód, a krawiectwo na miarę nadal się sprawdza.

Zobacz także:

Tommy Hilfiger – projektant, biznesmen, wizjoner

 

High fashion na rowerze

Horacy bohaterem pokazu Gucci S/S 2018

 

Write a response

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Close
© Copyrights by Point of Design
Close